Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów („UOKiK”) aktualnie prowadzi prace robocze w zakresie opracowania nowych metod walki ze zmowami cenowymi. Novum ma stanowić instytucja tzw. „sygnalisty” pełniącego funkcję informatora z wewnątrz firmy.

UOKiK wskazuję, iż coraz trudniej jest skutecznie przeciwdziałać kartelom cenowych. Przykładem tego może być to, że cała korespondencja między umawiającymi odbywa się nie na papierze, tylko elektronicznie. Dzięki temu dużo łatwiej jest ukryć dowody zmowy, co powoduje, iż urząd musi szukać nowych rozwiązać prawnych, aby sprostać zmieniającej się rzeczywistości.

W związku z powyższym, UOKiK rozważa podjęcie nowych kroków prawnych, które mają na celu ograniczenie występowania takim zjawiskom. Odpowiedzią na to ma być m.in. instytucja „sygnalisty”, czyli osoby pochodzącej z wewnętrznej struktury danej firmy (np. asystent prezesa zarządu, księgowy, handlowiec itp.), która wiedząc o zmowie cenowej, przekazywałaby odpowiednie informację niniejszemu organowi. UOKiK twierdzi, że dzięki takiemu mechanizmowi przedsiębiorcy, mający zamiar zawrzeć niedozwolony prawem kartel, z pewnością wezmą pod rozwagę możliwość jego wykrycia. W ocenie UOKiK tzw. „sygnaliści” powinni jednocześnie być zabezpieczeni przed negatywnymi konsekwencjami swojego działania poprzez przyznanie im tzw. „wilczego biletu”, a także na mocy zachęt finansowych.

Wydaję się, że przedmiotowa instytucja jest reakcją na zbyt słabą skuteczność obowiązującej już instytucji o nazwie leniency. Dla przypomnienia można wskazać, że leniency, to program łagodzenia kar nakładanych przez organ antymonopolowy na uczestników niezgodnych z prawem porozumień. Na jego mocy, UOKiK uprawniony jest do odstąpienia od nałożenia kary lub na jej obniżeniu w przypadku, gdy przedsiębiorca uczestniczący w porozumieniu dostarczy informacji o takim porozumieniu lub dowody pozwalające na ukaranie jego uczestników.

Czas pokaże, jak w rzeczywistości będzie wyglądała przedmiotowa instytucja oraz czy odniesie ona zamierzony skutek.